Przewodnicząca OSEiR Maria Czenczek pełni dyżur w biurze Oddziału  ZNP w Brzozowie w czwartki od godziny 10-tej do 12-tej.               

   Zapraszamy nauczycieli-emerytów do wstąpienia do naszej                 Sekcji w Oddziale ZNP w Brzozowie.   

27 maja 2019 roku 105 urodziny Anny Zalot 

   Anna Zalot z Brzozowa przeżyła kilka historycznych epok. Pierwszą wojnę światową, dwudziestolecie międzywojenne, drugą wojnę światową, Polskę ludową, trzecią Rzeczpospolitą. Całe współczesne ojczyźniane dzieje. Doświadczyła życia podczas międzynarodowych konfliktów zbrojnych wywierających bezpośredni wpływ na jej codzienne życie w Brzozowie, odczuła ciężar odbudowy państwowych struktur po przeszło stuletniej zaborczej niewoli oraz sześcioletniej, bezwzględnie wyniszczającej niemieckiej okupacji. Zaznała edukacji w kształtującym się dopiero oświatowym systemie, wyłanianym spośród wielu organizacyjnych wyzwań w młodym organizmie państwowym z początków lat dwudziestych. Wykazała się odwagą podczas drugiej wojny światowej, uczestnicząc w roli pedagoga w tajnym nauczaniu po hitlerowskim najeździe. Poświęciła swoje życie dwóm pasjom: literackiej i nauczycielskiej. Jedna wynikała z drugiej. Pisarska lub poetycka twórczość wciągała w egzystencjalne rozważania, zaś poszerzaną systematycznie wiedzą i wyciąganymi na jej podstawie wnioskami dzieliła się chętnie z młodym pokoleniem. Przeżywszy sto pięć lat nadal pamięta wiersze, cytując ich fragmenty, co dowodzi znaczenia literatury w jej życiu.

Fascynacje literaturą odzwierciedlają również głębokie analizy tekstów, czy zadań maturalnych. Włącznie z tymi współczesnymi, a nawet najnowszymi, czyli tegorocznymi. -   Pani Elżbieta Froń pokazała mi tematy prac maturalnych. Zaintrygował mnie zwłaszcza ten dotyczący rozważań o samotności na podstawie analizy wiersza „Samotność” Anny Świrszczyńskiej i fragmentu tekstu „Dziadów” Adama Mickiewicza. Uważam, że to temat bardzo trudny, ponieważ człowiek 18-letni niewiele doświadczył samotności, zatem dla zdecydowanej większości przypadków to obce odczucia. W takim przypadku musi pracować wyobraźnia i mam nadzieję, że jej u młodzieży dostatek, a przynajmniej wystarczająco dużo, żeby pozytywnie zaliczyć egzamin. W ogóle uważam, że za moich czasów matury były łatwiejsze. Otrzymywało się temat do opisania, i jeśli ktoś czytał lektury, to radził sobie z zagadnieniem. Teraz są różne zadania, wcale niełatwe, wymagające solidnego przygotowania - podkreśla Anna Zalot, przedwojenna absolwentka brzozowskiego liceum, a później nauczycielka języka polskiego w tej szkole. Zaangażowanie w pracę pedagogiczną najlepiej wyraża czas poświęcany przez profesor Zalot na edukację młodych. Nieograniczany tylko i wyłącznie do zajęć dopołudniowych w szkole. - Spędzałam dużo czasu na poprawie zeszytów z wypracowaniami, czy zadaniami domowymi. Nosiłam całe paczki do domu i siedziałam do późnej nocy. To były zajęcia przewyższające często dopołudniowe godziny spędzane w szkole. Pracy nauczyciela nie można opierać tylko na wysokości wynagrodzenia. Jeśli nauczyciel chce wprowadzić coś nowego do edukacyjnej oferty danego przedmiotu musi się zaangażować również w domu, w czasie oficjalnie wolnym, prywatnym. Musi myśleć o swojej profesji szerzej, nie traktować jej tylko i wyłącznie jako pracy zarobkowej, tylko w kategoriach pasji, pewnej nawet służby społecznej. W przypadku nauczyciela języka polskiego odpowiedzialność jest jeszcze większa, bo mamy do czynienia z językiem ojczystym, którym Polacy niezależnie od wieku powinni sprawnie i poprawnie się posługiwać - stwierdza Pani profesor.

  Z zawodem nauczycielskim Anna Zalot miała styczność od pierwszych lat swojego życia. To zajęcie bowiem wybrały jej dwie starsze siostry, nie dziwi zatem, że branżę pedagogiczną umiłowała jeszcze przed rozpoczęciem własnej edukacji. - Naśladując starsze siostry bardzo lubiłam w dzieciństwie bawić się w szkołę. Raz występowałam w roli nauczycielki, innym razem jako uczennica. Wczuwałam się w rolę, przykładowo ganiąc uczniów za nieprzygotowanie do zajęć, następnie chwaląc za postępy w nauce. Jak na prawdziwych lekcjach, co ułatwiło mi naukę oraz pracę w przyszłości - żartuje Anna Zalot. Zabawa skończyła się jednak szybko. Dokładnie w roku 1921, kiedy to wieku 7 lat Pani Anna rozpoczęła edukację w brzozowskiej szkole. Wczesne, przedszkolne dzieciństwo minęło szybko. - Pamiętam, jak dziś, poszłam z mamą za rękę.    1 września miała miejsce uroczysta inauguracja z akademiami, zaś rzeczywista nauka rozpoczęła się dzień później. Czekała na nas Pani Zofia Kreps, wypełniająca kwestionariusze z imieniem, nazwiskiem oraz innymi danymi uczniów. Szkoła była siedmioklasowa, żeńska, a jej patronem Św. Jadwiga. Młodzieży uczyło się tyle, że dyrekcja zmuszona została do organizowania zajęć popołudniowych. Klasy najmłodsze właśnie chodziły na drugą zmianę. Lekcje rozpoczynaliśmy o 13 i po 3-4 godzinach wracaliśmy do domów. Chodziłam na nogach, miałam blisko z domu do szkoły, ale w miesiącach jesienno-zimowych, kiedy szybko zapadał zmrok, trochę się bałam. Dużo biegało psów, czasami doskakujących do przechodniów, nie brakowało też rozrabiających nietrzeźwych. Zawsze nosiłam książkę do języka polskiego, matematyki, a blok rysunkowy z kredkami w dni, kiedy mieliśmy rysunki. Początkowo ciężko mi było zapamiętać litery. Z trudem, bo z trudem, ale opanowałam sztukę czytania. Umiejętność łączenia sylab okazała się przełomem. W końcu załapałam, że ma-ma, to po prostu mama. I wówczas naukę zaczęłam chłonąć. Wszystko szło mi łatwo, coraz więcej rzeczy interesowało - wspomina profesor Zalot. 

   To początek literackiej fascynacji. Książki odkrywające otaczający świat, dostarczające nowych informacji, stały się ulubionymi i najbardziej wyczekiwanymi przedmiotami. Przypominającymi również o radosnych chwilach związanych z otrzymywanymi świadectwami szkolnymi z bardzo dobrymi ocenami, za co przysługiwały nagrody książkowe. Na koniec szkoły podstawowej nagromadziło się ich sporo. Wypełniały półki w pokojowych biblioteczkach i stanowiły najcenniejsze, najwartościowsze pamiątki po pierwszym etapie nauki. Ale w myśl zasady coś się kończy, coś zaczyna, przyszedł czas na kontynuację edukacji w brzozowskim gimnazjum. - Po zakończeniu szkoły podstawowej zdawałam do gimnazjum. Napisałam zadania z języka polskiego i matematyki na tyle dobrze, że zapisano mnie do czwartej klasy gimnazjalnej. Pamiętam pisałam wypracowanie na temat „Las w lecie”. Umiałam ze szkoły podstawowej wierszyk, co wykorzystałam w rozbudowie tekstu. Grono pedagogiczne w gimnazjum nie stanowiło monolitu narodowościowego. Moim wychowawcą był nauczyciel matematyki, bardzo zdolny zresztą, Polak żydowskiego pochodzenia. Języka polskiego uczyło kilku profesorów, oczytanych, zachęcających nas do czytania. Dyrektor gimnazjum był łacinnikiem, potrafił z pasją przekazywać wiedzę, uwielbiał kulturę antyczną. To ludzie naprawdę o szerokich horyzontach. Maturę zdawaliśmy z języka polskiego, matematyki i łaciny. Najpierw egzaminy pisemne, jeśli komisja oceniła je pozytywnie, podchodziło się do ustnych. Tematy z języka polskiego nawiązywały między innymi do ówczesnej sytuacji historycznej. Rozważaliśmy cytaty: „Upaść może i naród wielki, zginąć tylko nikczemny” Stanisława Staszica, oraz „Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo. Zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska” Józefa Piłsudskiego. Jak pisałam na trzeci temat: „Polacy Amerykanom, Amerykanie Polakom”. Kościuszko, Polonia amerykańska, z drugiej strony wsparcie ze strony USA artykułami żywnościowymi po pierwszej wojnie światowej. Głównie do szkół docierała kasza, konserwy mięsne. Ponadto w mieście gotowano posiłki z artykułów otrzymywanych z Ameryki, przeznaczone dla rodzin wielodzietnych. Ja z takiej właśnie pochodziłam, więc ze wsparcia USA bezpośrednio korzystałam. Jako dwunastoletnia dziewczyna chodziłam po te obiady i pamiętam, że bardzo nam smakowały. Tak więc pisałam pracę na podstawie osobistych doświadczeń. Zadania z matematyki sprawnie rozwiązałam, a największe problemy miałam z łaciną. Zapomniałam łacińskiego brzmienia cyfry 20, ale innych błędów nie popełniłam, dzięki czemu nieznajomość cyfry puszczono w niepamięć - mówi Anna Zalot.

   Jako się rzekło Anna Zalot żyła i jednocześnie pracowała w różnych historycznych epokach. Zawodową karierę, po ukończeniu studium pedagogicznego w Krakowie, rozpoczęła w latach trzydziestych w domu książąt w Bałtowie w województwie świętokrzyskim, gdzie przez trzy miesiące uczyła dwie córki właścicieli dworu. - Z takich obrazów, które zostały mi z przeszłości to dość dużo pochodziło z pobytu u książąt Drucko-Lubeckich. Tam poznałam życie zadłużonych dworów, bo książę miał finansowe problemy, nie mógł sprzedać wytwarzanych produktów, a pracownikom w liczbie około 90, zamiast wypłat przekazywał na przykład drewno ze swoich lasów przeznaczone na budowę domów, czy zagród. Ja na pensję czekałam trzy miesiące i po tym czasie zainterweniowałam, prosząc o pieniądze za pracę, ponieważ chciałam pomóc swojej rodzinie. Książę zwrócił o pomoc do Warszawy do jakiejś instytucji, z której faktycznie przesłano mojej mamie 94 złote. Właściciel dworu był Polakiem, zależało mu, żeby dzieci uczyły się języka polskiego, natomiast żonę miał Niemkę. Dzieci wychowywano w dużej dyscyplinie, jadły tyle, ile nakazał lekarz. Żadnych posiłków ponad normę, należało unikać otyłości. Niekiedy, jak to małe dzieci, dziewczynki z płaczem prosiły o większe lub dodatkowe porcje, ale księżna nieugięta odmawiała. Spać również dzieci chodziły o stałej porze, konkretnie o ósmej. I niezależnie od pory roku, nawet kiedy na dworze świeciło jeszcze słońce. W połowie sierpnia zasuwano na okna czarne story, kładąc pociechy do łóżek. W niedzielę przyjeżdżali kapłani, odprawiając nabożeństwo w kaplicy pałacowej. Tak wyglądało to życie szlachty w okresie międzywojennym - stwierdza Anna Zalot.

Kolejnym miejscem pracy Anny Zalot było miasto powiatowe Dolina na wschodzie, w województwie stanisławowskim. - Inspektor, Polak dał mi pracę w miejscowości, gdzie trzeba było uczyć języka polskiego w okolicznościach dość trudnych, bo ludność ukraińska przewyższała tam polską. W szkole uczyłam się języka niemieckiego i łaciny, nie znałam zatem języków wschodnich, czyli rosyjskiego i ukraińskiego. Fakt ten zdziwił tamtejszego popa greckokatolickiego twierdzącego, że Brzozów leży tak blisko terenów, gdzie włada się w sporej części językami wschodnimi, że ich nauka powinna być naturalna. Problem stanowiła narastająca niechęć narodowościowa względem Polaków, coraz bardziej wyczuwalna przed zbliżającą się drugą wojną światową. W czerwcu rozdałam młodzieży świadectwa, spakowałam część rzeczy, inne zostawiając na powrót po wakacjach. W drodze powrotnej do Brzozowa zauważało się wojenny niepokój. Ruchy wojsk, ćwiczenia, to wszystko nie zapowiadało nic dobrego. Wysiadłam z pociągu na stacji w Rymanowie i pieszo, po kilku godzinach, dotarłam do Brzozowa - opowiada Pani profesor. Do Doliny już nie wróciła, ponieważ po wakacjach, pierwszego września 1939 roku, Niemcy napadli na Polskę, rozpoczynając drugą wojnę światową. Kolejne miesiące i lata zmieniły życie wszystkich w ciąg nieprzewidywalnych zdarzeń, niebezpiecznych dni i nocy. Zmusiły ludzi do radzenia sobie w sytuacjach czasem bytowo ekstremalnych, a w niektórych przypadkach, jak przed Anną Zalot, postawiły nowe zawodowe wyzwania. - Rząd podziemny polski zorganizował tajne nauczanie. Zaproszono mnie do pracy, na co oczywiście się zgodziłam. Pod przysięgą zachowania tajemnicy spotykałam się jedną, bądź dwoma osobami, prowadząc lekcyjne zajęcia. Uczyliśmy się według programu przedwojennego, na podstawie również przedwojennych podręczników. Po opanowaniu określonej partii materiału słuchacze zdawali egzaminy w Kolegium Jezuickim w Starej Wsi. Po czteroletniej pracy nadeszła matura, zorganizowana w Tarnobrzegu. Ówczesny egzamin dojrzałości zaliczała także moja młodsza siostra. W tajemnicy wraz z inną młodzieżą przygotowaną do matury pojechaliśmy wozem drewnianym zaprzężonym w mocnego konia. Otulone kocami i wiązkami słomy, w czasie mroźnej i śnieżnej zimy, dotarłyśmy na miejsce. Ja szybko wróciłam do domu, zaś siostra pozostała zadawać egzaminy. Odbywały się według standardów przedwojennych z tą różnicą, że do języka polskiego, matematyki i łaciny dodano wiadomości z religii. Po dwóch tygodniach siostra wróciła z dyplomem ukończenia szkoły średniej, honorowanym przez uniwersytety i uczelnie wyższe w latach kolejnych - wyjaśnia Anna Zalot.

 

   W 1945 roku zakończyła się druga wojna światowa. Pochłonęła dziesiątki milionów ludzkich istnień, pokazała do jakich okrucieństw popycha człowieka ideologia, której podstawowymi wyznacznikami działania są nienawiść i agresja. Wojna zniszczyła wielu życie, dla wielu innych stanowiła próbę charakteru, siły woli, fizycznej i psychicznej wytrzymałości. Kreowała postawy nieugięte i bezkompromisowe. Tylko takie w pewnych sytuacjach gwarantowały przeżycie. Nic przeto dziwnego, że po latach fatalnych doświadczeń ludzie chcieli zacząć żyć inaczej. Nie balansować na krawędzi, a cieszyć się każdym kolejnym dniem. Uczyć się i pracować. Po zakończeniu wojny potrzebni byli nauczyciele na ziemiach zachodnich i tam właśnie wyjechała Anna Zalot. Dokładnie do Głogówka, gdzie ponownie zetknęła się z młodzieżą kresową, a dokładnie przesiedloną z Podola. Następnie natomiast skierowana została do Nowej Huty. - W zamyśle miała to być nowoczesna, socjalistyczna dzielnica, w której życie miało się toczyć wedle nowych reguł ustanowionych przez wprowadzony po wojnie komunistyczny ustrój. Zgodnie z tym nie było w Nowej Hucie miejsca na kościół, ponieważ komunizm, czy socjalizm był systemem antywyznaniowym, ateistycznym. Ludzie jednak nie zamierzali się podporządkowywać i dążyli do wybudowania świątyni. Władze zdecydowanie się sprzeciwiały, a ja obserwowałam cały ten spór, ostatecznie zakończony po myśli mieszkańców, ponieważ kościół zdołali wybudować. W Krakowie zwiedzaliśmy z młodzieżą najważniejsze polskie zabytki, z Wawelem na czele. Starałam się, żeby patriotyzm przenikał do młodego pokolenia - dodaje Pani profesor.

   Po wojnie również pani Anna Zalot ukończyła polonistykę na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie z bardzo dobrym wynikiem i powróciła w rodzinne strony, do Brzozowa. - Po powrocie parę lat uczyłam w założonym Technikum Budowlanym, a potem dyrektor Święcicki, który mnie już znał z lat wcześniejszych, zaprosił do pracy w Liceum Ogólnokształcącym. Z tej szkoły w wieku 60 lat przeszłam na emeryturę, dokładnie stało się to w 1974 roku. Pamiętam ten dzień z wszystkimi szczegółami, jak inspektor oświaty przyszedł do szkoły i wręczył mi list z podziękowaniem za wszystkie lata pracy. Mogłam co prawda jeszcze rozmawiać z młodzieżą i utrzymać pewną część etatu w szkole, jednak pojawiły się kłopoty ze wzrokiem i zdecydowałam się całkowicie zakończyć nauczanie języka polskiego - wraca wspomnieniami Anna Zalot. Dodać jeszcze należy, iż nauczycielska pasja nie była jedyną w życiu polonistki. Druga to praca w przydomowym ogrodzie, w którym piękne kolorowe, kwiatowe konfiguracje tworzyły niezwykle barwne kompozycje, podziwiane przez jej uczniów i mieszkańców Brzozowa. - Lubiłam pracę w ogródku, to zajęcie dodawało mi sił, regenerowało, po prostu przy kwiatach odpoczywałam. Teraz zakwitną bzy, później pachnący jaśmin. Do tego stopnia pachnący, że ludzie z okolicznych bloków otwierają okna, żeby nałapać jak najwięcej woni. Przed laty w okolicy rosły imponujące sady, krzewy, śpiewały słowiki, biegały wiewiórki. Krajobraz uległ zmianie, kiedy zaczęto budować bloki. Dawne klimaty bezpowrotnie przeminęły - opisuje Anna Zalot.

   Kilkudziesięcioletnia literacka fascynacja oraz nauczycielska kariera ukształtowały w świadomości pani profesor Anny Zalot głęboko patriotyczne postawy. - Opowiadając swoje życie przypomniałam sobie młode lata. A teraz życzę mojej ojczyźnie, moim rodakom, zarówno tym najmłodszym, jak i w wieku sędziwym wielu szczęśliwych lat. Należymy do pięknego, dzielnego kraju, w którym miałam szczęście wychować się, a później dla niego pracować - podsumowuje profesor Anna Zalot.

    W dniu 105 urodzin, 27 maja 2019 roku, Annę Zalot odwiedziły delegacje ze Starostwa Powiatowego w Brzozowie, Urzędu Miejskiego w Brzozowie, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Urzędu Stanu Cywilnego, przekazując dostojnej jubilatce urodzinowy prezent w postaci toru oraz kwiatów. 

                                                        Sebastian Czech

      Tekst ze strony: https://powiatbrzozow.pl/index.php/dla-mieszkancow/artykuly/wywiady/1016-105-urodziny-anny-zalot 

W dniach 11 – 13 września 2018 roku w Okunince odbyło się wyjazdowe szkolenie Przewodniczących Oddziałowych Sekcji Emerytów i Rencistów Zarządu Okręgu Podkarpackiego ZNP. Szkolenie miało miejsce w ośrodku Babie Lato. Po szkoleniu uczestnicy dużo zwiedzali, między innymi: monastyr prawosławny w Jabłecznej, jedyną w Polsce parafię neounicką w Kostomłotach, zabytkowy cmentarz tatarski  - Mizar w Zastawku, sanktuarium w Kodniu, synagogi we Włodawie. W szkoleniu udział wziął Przewodniczący OSEiR ZNP w Brzozowie Kol. Jan Jędrzejowski.

 W dniu 16.03.2016 r. odbyło się świąteczne spotkanie Zarządu Okręgowej Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP z Przewodniczącymi Oddziałowych Sekcji Okręgu Podkarpackiego ZNP, na którym dokonano analizy sprawozdań statystycznych i opisowych sekcji oddziałowych za 2015 r.

Dla uatrakcyjnienia spotkania zorganizowano wystawę palm wykonanych przez członków sekcji. W konkursie uczestniczyło 19 palm. Powołano komisję konkursową w składzie: Zofia Krawczyk, Anna Czernysz, Maria Jacek. Wszyscy uczestnicy spotkania oddali po 2 głosy. Komisja po podliczeniu głosów ogłosiła wyniki:

I miejsce Kol. Stanisława Margańska – Kolbuszowa

II miejsce Kol. Wiesława Bień – Rzeszów

III miejsce Kol. Maria Karpińska – Jasło

IV miejsce Kol. Halina Pocałuń – Dydnia

V miejsce Kol. Teresa Szydło – Krosno

Oprócz tego wyróżniono 5 palm. Wykonawcy najciekawszych palm otrzymali upominki.

Postanowiono na spotkaniu w grudniu zorganizować konkurs prac związanych ze świętami Bożego Narodzenia.

 

                                                            Opracowała: Irena Cios

W świetlicy SOSW w Brzozowie w dniu 8 października 2015 roku odbyło się spotkanie towarzyskie członków OSEiR ZNP z okazji zbliżającego się Dnia Edukacji Narodowej oraz obchodów jubileuszu 110 rocznicy powstania ZNP. W spotkaniu uczestniczyli prawie wszyscy członkowie Sekcji wraz z Kol. Prezes Oddziału ZNP w Brzozowie Marią Czenczek. Z okazji 110 rocznicy powstania ZNP minutą ciszy uczczono wszystkich zmarłych nauczycieli, członków ZNP, którzy pracowali na terenie działania naszego Oddziału ZNP. Kol. Prezes przedstawiła aktualne działania ZNP, Kol. Przewodniczący OSEiR omówił sprawy organizacyjne ze szczególnym uwzględnieniem spraw, które omawiano na szkoleniu przewodniczących OSEiR Okręgu Podkarpackiego ZNP w Polańczyku w dniach 28-30 sierpnia br., między innymi: terminowość opłacania składki członkowskiej, coroczne ustalanie wysokości składki członkowskiej na podstawie oświadczeń o wysokości otrzymywanego świadczenia emerytalnego przez każdego członka Sekcji, urozmaicanie form działalności. W trakcie spotkania wypłacono zapomogi pieniężne, uregulowano składki członkowskie, ale przede wszystkim rozmawiano, wspominano ciekawe chwile z czasów swojej aktywności zawodowej, dyskutowano o obecnych naszych problemach życiowych jako emerytów. Przy ciastku, kawie i herbacie miło spędziliśmy około dwie godziny, obiecując sobie kolejne spotkania. Poniżej kilka fotek ze spotkania:   

                        Wyjazdowe posiedzenie Przewodniczących

                 Oddziałowych Sekcji Emerytów i Rencistów ZOP ZNP

W dniach 28 – 30 sierpnia 2015 roku w pensjonacie „Szeptucha” w Polańczyku odbyło się szkoleniowe posiedzenie przewodniczących Oddziałowych Sekcji Emerytów i Rencistów ZOP ZNP, w którym udział wzięło 50 osób z Podkarpacia. Z powiatu brzozowskiego na szkoleniu byli przewodniczący Oddziałowych Sekcji Emerytów i rencistów w Brzozowie (Kol. Jan Jędrzejowski), w Dydni (Kol. Halina Pocałuń), i w Haczowie (Kol. Marian Orłowski). Po szkoleniu związkowcy wzięli udział w wycieczce w Bieszczady. Jej najciekawszymi elementami była przejażdżka kolejką wąskotorową Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej na trasie Przysłup – Balnica -  Przysłup oraz zwiedzanie zapory w Solinie. Kilka zdjęć w naszej Galerii.

W dniu 27 maja 2014 roku swoje Setne Urodziny obchodziła seniorka naszej Oddziałowej Sekcji Emerytów i Rencistów Koleżanka Anna Zalot
Z tej okazji życzymy Ci Droga Koleżanko dużo zdrowia i radości jeszcze wielu, wielu lat życia. Plurimos annos!

        Zarząd Oddziału ZNP w Brzozowie

29 maja 2014 r. dostojna Jubilatka gościła z wykładem dla nauczycieli i uczniów w I LO w Brzozowie, w szkole w której pracowała. Uroczyste spotkanie było okazją, aby złożyć naszej Koleżance najlepsze życzenia. W imieniu Zarządu Oddziału ZNP w Brzozowie życzenia złożyli: Maria Czenczek - prezes Oddziału, Zofia Potoczna - prezes Ogniska ZNP w I LO w Brzozowie i Jan Jędrzejowski - przewodniczący Oddziałowej Sekcji Emerytów i Rencistów. (zdjęcia w Galerii)
                                     *** 
 Zapraszamy do obejrzenia relacji filmowych dotyczących dostojnej Jubilatki: 1. Pani Profesor skończyła 1oo lat!: 

http://www.youtube.com/watch?v=lNDGVTkHcxE

   2. Szukajcie prawdy jasnego płomienia! - 

http://rbr.info.pl/?p=1879#more-1879

 oraz galerii zdjęć na stronie: 

https://picasaweb.google.com/101984365466137454297/AZalot100lat

      25 marca 2014 roku odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Oddziałowej Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP w Brzozowie. Gośćmi Zebrania byli: Kol. Jan Poloczek - członek Okręgowej Sekcji EiR ZNP w Rzeszowie i Kol. Maria Czenczek - prezeska Oddziału ZNP w Brzozowie. Przewodniczącym OSEiR ZNP w Brzozowie na kolejną kadencję 2014 - 2018 został wybrany ponownie Kol. Jan Jędrzejowski. Trzyosobowy zarząd Sekcji tworzą jeszcze: Kol. Ignacy Prajsnar - wiceprzewodniczący i Kol. Maria Adamowska.

       Oto kilka migawek z zebrania:

Pani Anna Zalot
Pani Anna Zalot

       Niecodzienna lekcja języka polskiego w brzozowskim I LO 

                                       (listopad 2013 r.)

Z niecodziennym wykładem mieli okazję zetknąć się uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Kazimierza Wielkiego w Brzozowie. Gościem była pani Anna Zalot, wieloletnia nauczycielka języka polskiego, nie byłoby w tym może nic dziwnego gdyby, nie fakt, że Pani Zalot ma… 99 lat! A maturę zdała w… 1932 r.!

Trwający półtorej godziny wykład przeprowadził uczniów od średniowiecza do współczesności - od czasów piśmiennictwa polskiego w okresie wczesnego średniowiecza wraz z ewolucją gramatyki i ewolucją słów oraz ich pierwotnego znaczenia do pojawienia się głębszego znaczenia słów i zwrotów w okresie renesansu. Na przykładzie Bogurodzicy, Trenów można było zobaczyć jak zmieniał się nasz język we wczesnym okresie funkcjonowania. Następnie wykład objął okres nowożytności, gdy pojawiają się w nim naleciałości wschodnie, a oprócz głębszego znaczenia pojawiają się pierwsze ważne akcenty patriotyczne u W. Potockiego czy u I. Krasickiego. Kolejnymi omawianymi epokami w wykładzie były znane szeroko wszystkim czasy Romantyzmu i Pozytywizmu wraz z dalszą analizą rozwoju języka polskiego na przykładzie fraszek, Balladyny, Sonetów czy Laury i Filona lub fragmentów Pana Tadeusza. Wreszcie wykład objął literaturę i poezję XX wieku wraz z dziełami J. Tuwima, W. Broniewskiego, K.K. Baczyńskiego, L. Staffa, W. Szymborskiej aż po czasy K. Wojtyły. Należy dodać, że wszystkie przykłady były ilustrowane odpowiednimi fragmentami recytowanymi z… pamięci (!!!) Podobnie jak cały wykład!

 Na koniec warto zacytować apel: Pamiętajmy, aby język polski był piękny, otwarty, bogacił się, ale bez barbaryzmów, aby nie był jak „zgrzyty żelaza po szkle”. (emwu).

Odznaczenia dla naszych Koleżanek za 50-letnią przynależność do ZNP - Rzeszów 17 października 2013 roku.

            Młodzi aktorzy ze Szkoły Podstawowej                                w Zmiennicy z występami dla członków                                                      ZNP w Brzozowie

 

Programem artystycznym pt. „Szlachetne zdrowie” członkowie koła teatralnego Szkoły Podstawowej w Zmiennicy prowadzonego przez członka ZNP Kol. Lucynę Toczek uświetnili spotkanie Zarządu Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego z członkami Oddziałowej Sekcji Emerytów i Rencistów, które odbyło się w dniu 23 kwietnia 2013 r. w Brzozowskim Domu Kultury.

Zebranie prowadziła Pani Prezes Oddziału Kol. Maria Czenczek. Gościem spotkania był Prezes Okręgu Podkarpackiego ZNP Kol. Stanisław Kłak oraz przedstawiciel władz samorządowych Pan Stefan Szarek. Występ bardzo podobał się publiczności, która kilkakrotnie nagradzała młodych aktorów brawami. Uczniowie wręczyli zebranym ordery uśmiechu przygotowane przez Panią Bożenę Dziedzic. Opiekunami grupy w tym dniu były panie: Lucyna Ostrowska i Lucyna Toczek.

 

Poniżej kilka zdjęć ze spotkania własne i ze strony internetowej SP w Zmiennicy:

                                                                                       

SZKOLENIE PREZESÓW ODDZIAŁOWYCH SEKCJI EMERYTÓW I RENCISTÓW OKRĘGU PODKARPACKIEGO W ULANOWIE                                            6-8 IX 2011 R.
W szkoleniu wziął udział Prezes naszej Sekcji Kol. Jan Jędrzejowski.

Spotkanie członków Sekcji z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

21 X 2008 roku w lokalu pizzerii Mela odbyło się uroczyste spotkanie towarzyskie członków naszej Sekcji z okazji tradycyjnego Dnia Nauczyciela. W spotkaniu wzięło udział liczne grono naszych członków-emerytów wraz z Kol. Prezes Zarządu Oddziału Marią Czenczek i Prezesem SE i R Kol. Janem Jędrzejowskim.

Przy poczęstunku (barszczyk z pasztecikiem, a później kawa, herbatka, ciastko) najpierw wysłuchano informacji Kol. Prezes ZO o działalności naszego Oddziału w ostatnich miesiącach, w tym o przeprowadzonym w miesiącu maju br. strajku w podległych nam placówkach oświatowych. Później głos zabierali wszyscy obecni opowiadając o sobie, o swoich radościach i smutkach, o swoim życiu emeryckim. W rozmowach nie pominięto oczywiście i aktualnych problemów polskiej szkoły i nauczycieli. Było gwarno i wesoło. Widać, że takie spotkania od czasu do czasu są potrzebne.

Pod koniec spotkania wszyscy obecni (nieobecni w innym terminie) otrzymali upominki (piękne haftowane obrusy) ufundowane przez Zarząd Oddziału.

Do następnych spotkań!

                    Susiec 10 - 13 września 2008 roku                 Szkolenie przewodniczących OSEiR i obchody 50-lecia istnienia Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP na Podkarpaciu. 
W szkoleniu i uroczystościach jubileuszowych udział wziął przewodniczący naszej Sekcji Kol. Jan Jędrzejowski.

 Zdjęcia poniżej>>

Nowy licznik odwiedzin strony od 28 grudnia 2018 r.

Strona z informatorem - kliknij zegar

Złota Odznaka ZNP
Złota Odznaka ZNP
Odznaka za 50 lat w ZNP
Odznaka za 50 lat w ZNP